14 lut 2022

Ruch z SEO dla projektów kontentowych: część 1

seo

Czym jest SEO? Jak znaleźć się na pierwszym miejscu w wynikach wyszukiwania Google i Yandex? Dlaczego jest to „praktycznie bezpłatny ruch”? Ile można na nim zarobić w sieciach afiliacyjnych? Tym razem w Admitad Academy omówimy specyfikę ruchu organicznego z wyszukiwarek, wyjaśnimy, jak pisać interesujące teksty, oraz podzielimy się swoim doświadczeniem w tym zakresie.

Przeczytaj później lub udostępnij znajomym

Z góry jednak uprzedzamy – nie jesteśmy ekspertami SEO i nie nauczymy Cię żadnych sztuczek ani trików. Nie powiemy Ci, jak oszukać wyszukiwarkę, aby umieściła Cię na pierwszym miejscu w wynikach wyszukiwania, nie podpowiemy również, gdzie i ile linków kupić ani jak dużo trzeba za nie zapłacić. Dlaczego? Bo sami tego nie robimy. W tych artykułach podejdziemy do zagadnienia SEO wyłącznie z perspektywy oceny jakości publikowanych treści oraz poprawnego oznaczania zawartości witryny. Większość ruchu na stronie Admitad Academy jest generowana przez czytelników, którzy trafili tutaj za pośrednictwem wyszukiwarek (ponad 50% odwiedzających) i z doświadczenia możemy powiedzieć, że kluczową rolę odgrywają wartościowe treści.

O czym opowiemy

Na początek określimy zakres naszej analizy. Przede wszystkim omówimy projekty kontentowe – blogi oraz serwisy informacyjne, co nie oznacza, że katalogi, serwisy cashback oraz inne witryny nie potrzebują SEO. Ich optymalizacja, choć opiera się na tych samych zasadach, będzie jednak wyglądać nieco inaczej. Przyjrzymy się również pracy z Google – najpopularniejszą w Polsce wyszukiwarką. Polacy mają oczywiście dostęp do Bing, Wp.pl, Ask.com i wielu innych, jednak ich udział w całkowitym ruchu z wyszukiwarek w Polsce jest bardzo niski (co nie znaczy, że nie istnieje i nie warto go monetyzować). Ponadto będziemy analizować projekty kontentowe poprzez pryzmat marketingu afiliacyjnego, zakładając, że docelowo powinny one stać się dla autora źródłem dochodu w modelu CPA.

Seria materiałów będzie składać się z trzech części:

Część 1. W tej części wyjaśnimy, czym jest SEO, czym charakteryzuje się ten rodzaj ruchu, jak działają wyszukiwarki, jak materiały trafiają na szczyt wyników wyszukiwania, dlaczego ten rodzaj ruchu nazywany jest bezpłatnym oraz jakie prace przygotowawcze należy wykonać przed opublikowaniem swojego projektu kontentowego (np. bloga lub serwisu informacyjnego)

Część 2. Tutaj omówimy, jakie treści warto publikować, co zrobić, aby były bardziej interesujące dla czytelników oraz zrozumiałe dla wyszukiwarek, omówimy zasady łamania i analizy tekstów oraz wybierzemy podstawowe kryteria oceny jakości.

Część 3. Nasz cykl zamkniemy przeglądem możliwości monetyzacji: w tej części omówimy pozyskiwanie ruchu, wielokanałowość, usytuowanie linków partnerskich, dodatkowe narzędzia oraz wybór ofert, na których można zacząć zarabiać.

Uwaga, streszczenie dla tych, którzy nie lubią czytać: SEO to nie czarna magia i nie skrywa żadnych tajemnic. To po prostu szczegółowe teksty wysokiej jakości.

Czym jest SEO

Search Engine Optimization lub w skrócie SEO (pol. optymalizacja dla wyszukiwarek internetowych) to jedna z metod przyciągania ruchu na stronę. Mówiąc prościej, osoba odpowiedzialna za optymalizację ma za zadanie przygotować treści i opublikować je na stronie w taki sposób, aby pojawiały się w wynikach wyszukiwania (wyszukiwarki Google) przynajmniej na pierwszej stronie rezultatów. Wyniki organiczne (naturalne) to wszystkie strony, które pojawiają się w wyszukiwarkach na podstawie zapytania użytkownika (z wyjątkiem reklamy kontekstowej – linki sponsorowane są oznaczone jako reklamy).

SEO składa się z kilku kroków:

  •  Przygotowanie tekstu. Rozpisanie tekstów, wybór ilustracji i fotografii. Obejmuje sprawdzenie wielu wyznaczników jakości tekstu, takich jak poprawność gramatyczna, interpunkcja, ryzyko plagiatu, poziom atrakcyjności dla czytelnika oraz czy tekst unika tzw. lania wody (szablonowych zwrotów i zbędnych słów).
  •      Łamanie. Tekst powinien mieć zorganizowaną strukturę w postaci akapitów, nagłówków, podtytułów, list, tabel (aby użytkownik mógł szybko i łatwo zorientować się w treści). Szerokość tekstu, czcionki, kolory, długość tekstu, czytelność na urządzeniach mobilnych – wszystko to (choć nie bezpośrednio) ma wpływ na to, jak użytkownicy korzystają z Twojej witryny. Z kolei zachowanie użytkowników wpływa na pozycję strony w wyszukiwarkach (na którym miejscu i której stronie wyników wyszukiwania będzie pojawiać się Twoja strona w odpowiedzi na zapytania).
  •      Znaczniki. Aby wyszukiwarki mogły zrozumieć, o czym jest Twoja strona, należy prawidłowo rozmieścić nagłówki, podtytuły i tekst główny oraz dodać słowa kluczowe. Wszystko to powinno być zaprojektowane na poziomie kodu podstrony Twojej witryny.
  •      Publikacja tekstu. Jak często Twój tekst jest linkowany przez inne źródła, skąd użytkownicy przechodzą na Twoją stronę, czy udostępniają Twoje artykuły w sieciach społecznościowych – wszystko to również może mieć wpływ na pozycję strony w wyszukiwarce.

Nawet jeśli nie będziesz w stanie dopracować swoich tekstów do 100% perfekcji pod każdym względem, to nie znaczy, że Twój projekt jest skazany na porażkę. Co najwyżej spowolni to Twoją drogę na szczyt wyników wyszukiwania. Im wyższej jakości treść oraz forma Twoich tekstów, tym szybciej trafisz na pierwsze miejsce w wyszukiwarce.

Praktycznie bezpłatny ruch

Dlaczego SEO nazywa się „praktycznie bezpłatnym ruchem”? Z grubsza rzecz ujmując, nie płacisz wyszukiwarce za to, że pokazuje użytkownikom Twoją witrynę na pierwszej stronie wyników wyszukiwania (jak ma to miejsce w przypadku reklamy kontekstowej), nie płacisz również za jej kliknięcia, podjęte działania oraz konwersje pochodzące od użytkowników, którzy trafili na Twoją witrynę za pośrednictwem wyszukiwarki. Po prostu nie płacisz za reklamę swojej strony: ona dosłownie „sama” pojawia się na szczycie wyników wyszukiwania zupełnie za darmo. Dlaczego jednak „praktycznie”?

To proste: nadal tracisz zasoby. Nawet jeśli prowadzisz bloga na bezpłatnej platformie i nie płacisz za domenę, hosting oraz system zarządzania treścią, wciąż musisz poświęcić sporo czasu na przygotowanie treści – rozpisanie tekstów, łamanie, formatowanie oraz opracowanie ilustracji, zdjęć i zrzutów ekranu. Tylko nie mów, że Twój czas jest za darmo: on kosztuje, i to całkiem sporo. Wszystkie godziny, które tracisz na przygotowanie materiałów, można by przeznaczyć na siebie lub budowę dodatkowych, być może szybszych lub bardziej opłacalnych źródeł dochodu. Oczywiście, decyzja została podjęta, przygotowujesz treści i poświęcasz na nie swój cenny czas, więc trzeba mieć świadomość jego wartości. Twój czas to forma opłaty za ruch i promocję, Twoja inwestycja w rozwój projektu.

Oczywiście oprócz inwestowania własnego czasu i wysiłku, możesz również zapłacić innym witrynom za udostępnianie Twoich artykułów oraz publikację materiałów zawierających linki do Twojej strony. Nie jest to jednak konieczny krok, aby trafić na szczyt wyników wyszukiwania, a jedynie opcja, z której można skorzystać, jeśli mamy na to chęć.

Jak działa SEO

Aby zrozumieć, jak trafić na szczyt wyników wyszukiwania, czyli na wysokie pozycje pierwszej strony rezultatów, warto posiadać przynajmniej ogólną wiedzę na temat zasad działania wyszukiwarek. Ogólną, ponieważ algorytmy wyszukiwarek są utrzymywane w tajemnicy i nieustannie aktualizowane. Owszem, programiści chętnie opowiadają o narzędziach, które wpływają na pozycję w wyszukiwarce, jednak dokładne mechanizmy i kod źródłowy nigdy nie są ujawniane (chociażby dlatego, że wtedy łatwo będzie je obejść). W związku z tym możemy jedynie ogólnie opowiedzieć, jak działają wyszukiwarki oraz czego oczekują od publikowanych materiałów.

Oto jak to działa:

1. Tworzysz stronę i zaczynasz wypełniać ją treściami: piszesz teksty, dodajesz ilustracje i porządkujesz informacje według rozdziałów.

2. Wyszukiwarka wyłapuje pojawienie się Twojej strony w Internecie i wysyła na nią swojego bota. Bot sprawdza, o czym są publikowane na niej treści oraz na jakie pytania użytkowników mogą odpowiedzieć. Aby bot mógł zrozumieć i ocenić zawartość strony, wszystkie teksty muszą być prawidłowo oznaczone. Należy dodać znaczniki meta w nagłówkach oraz atrybuty alt (do tego jeszcze wrócimy).

3. Bot nada wszystkim podstronom Twojej witryny swój indeks (punkty, wagę, ocenę – nazwa nie ma znaczenia) i zdecyduje, w odpowiedzi na jakie zapytania będzie pokazywać Twoją stronę użytkownikom.

4. Dalej wszystko zależy od użytkowników odwiedzających Twoją witrynę: im więcej czasu na niej spędzają, im rzadziej ją opuszczają, im częściej o niej wspominają i udostępniają kierujące na nią linki (udostępniają Twoje wpisy w mediach społecznościowych, publikują Twoje artykuły w innych miejscach, przywołują Twoje materiały jako tekst źródłowy), tym wyższą pozycję w wynikach wyszukiwania uzyska Twoja strona i tym dłużej na tej pozycji pozostanie. Wyszukiwarka rozumie, że użytkownicy nie robią tego tak po prostu, a dlatego, że podobają im się publikowane przez Ciebie treści.

5. Twoja domena nabiera „siły”. Wiarygodność Twoich treści i tym samym strony rośnie, w związku z czym nowe wpisy coraz częściej zaczynają pojawiać się na szczycie wyników wyszukiwania.

Mniej więcej tak będzie działać wyszukiwarka, jeśli umieszczasz treści na stronie, która jest już znana użytkownikom, lubiana i często trafia na pierwszą pozycję w wynikach wyszukiwania. W tym celu można wykorzystać znaną platformę blogerską lub inny serwis umożliwiający publikację treści online. Oferuje to pewne ułatwienie: wyszukiwarka ufa już danej stronie i wie, że publikowane na niej teksty są nieustannie aktualizowane, w związku z czym ich przydatność może być bardzo krótka – będzie więc starała się pokazać Twój materiał na szczycie wyników wyszukiwania tak szybko, jak to możliwe. 

W ten sposób zadanie optymalizacji treści pod kątem wyszukiwarek staje się proste i jasne: 1) piszemy teksty odpowiadające na pytania użytkowników w jak najbardziej wyczerpujący i zrozumiały sposób, 2) informujemy wyszukiwarki, o czym napisaliśmy.

Prace przygotowawcze

Zaczniemy od zadania, które trzeba wykonać, zanim usiądziesz do komputera i zaczniesz pisać teksty (aby Twoja praca nie poszła na marne).

1. Wybierz temat, na który będziesz pisać. Powinien on być stosunkowo wąski (nie „kosmetyki”, a „jak wybrać krem na noc”, nie „podróże po Azji”, a „najlepsze plaże na Phuket”, nie „zarabianie przez Internet”, a „jak monetyzować kanał na YouTube”). To pomoże Ci awansować w rankingu wyszukiwarki dla zapytań o średniej i niskiej częstotliwości.

Zapytania o wysokiej częstotliwości. Najbardziej ogólnikowe zapytania, pod które można podpiąć dosłownie wszystkie artykuły na dany temat. Przykładowo: „kupno garażu”, „tanie bilety lotnicze”, „gry online”. Niezwykle trudno się na nich wypromować (Internet pełen jest stron i artykułów na takie tematy)

Zapytania o średniej częstotliwości są nieco bardziej doprecyzowane. Przykładowo, „kupno garażu w Gdańsku”, „tanie bilety lotnicze do Azji z Krakowa”. Jeśli zawęzimy temat, łatwiej jest przygotować materiał i wynieść go na szczyt wyników wyszukiwania.

Zapytania o niskiej częstotliwości. To najwęższe pytania zadawane w specyficzny sposób lub odnoszące się do bardzo wąskiego tematu. Przykładowo: „kupno garażu w Gdańsku na ulicy Kartuskiej”, „tanie loty na Phuket z Krakowa na święta 2021”, „nowe gry MMORPG online na androida 2020 recenzje”. Na takie tematy najłatwiej pisać. Dodatkowo przy tego rodzaju zapytaniach awans na liście wyników będzie stosunkowo łatwy, biorąc pod uwagę specyfikę docelowej grupy odbiorców.

Aby nie przedobrzyć, warto sprawdzić za pomocą Serpstat, czy użytkownicy często szukają informacji na dany temat. Nie ma tu jednak jednej stałej liczby zapytań (niekoniecznie 200 tysięcy będzie lepsze od 2 tysięcy). Jeśli wiesz, że 5000 osób miesięcznie pyta wyszukiwarkę „jak wytresować norkę”, a w Internecie brak artykułów na ten temat, to masz szansę zostać ekspertem w danej dziedzinie – te 5000 osób może szybko stać się Twoimi odbiorcami (jak na początek to świetna liczba).

2. Zdefiniuj pytanie, na które będzie odpowiadać Twój artykuł. W czym pomoże czytelnikom? Jaką przyniesie im korzyść? Zastanów się, jak sam sformułowałbyś pytanie, wpisując je w wyszukiwarkę i pomyśl, jaką odpowiedź chciałbyś uzyskać. Zrozum prawdziwy cel osoby, która zadaje to pytanie. Jeśli ktoś wyszukuje hasło „memy z kotami”, to znaczy, że chce po prostu je przejrzeć. Jeśli natomiast szuka „jak stworzyć memy z kotami”, to znaczy, że szuka instrukcji. Możesz pomóc takiemu użytkownikowi, przygotowując kolekcję stron umożliwiających generowanie obrazków z napisami lub kursów „photoshopa” dla początkujących.

Prawidłowo zadane pytanie i Twoja interpretacja tegoż pytania mają wpływ na ostateczną treść artykułu. Na pytanie „trendy makijażowe wiosna 2019” można odpowiedzieć „zielone cienie, czerwona szminka” i dodać szereg zdjęć z pokazów mody, które nie mają nic wspólnego z realnym życiem, albo rozpisać instrukcje dotyczące nakładania oraz doboru odcienia, dodać linki do sklepów internetowych i alternatywy w różnych kategoriach cenowych oraz przeanalizować je według typów urody, ilustrując wszystko zdjęciami z kont należących do prawdziwych użytkowników mediów społecznościowych. Co prawda pierwszy materiał może okazać się bardziej atrakcyjny wizualnie, jednak to ten drugi zostanie uważnie przeczytany.

3. Wpisz swoje pytanie w wyszukiwarkę i przyjrzyj się pierwszej dziesiątce wyników wyszukiwania (pomijając przy tym widoczne na samej górze reklamy kontekstowe). Dokładnie przeczytaj te artykuły i spróbuj ocenić je jako niezależny czytelnik, dla którego chcesz pisać. Odpowiadają one na Twoje pytanie, czy są jedynie luźno powiązane z interesującym Cię tematem? Czy znalezienie odpowiedzi na Twoje pytanie było łatwe? Czy treści są uporządkowane? Chciało Ci się doczytać artykuł do końca? Czy po jego przeczytaniu udałoby Ci się rozwiązać swój problem?

Jeśli odpowiedzi na wszystkie pytania są pozytywne, to lepiej zawęź temat swojego artykułu lub wybierz inny – jak widzisz, istnieją świetne materiały na dany temat i trudno będzie Ci z nimi konkurować. Jeśli udało Ci się znaleźć pewne niedociągnięcia (zbyt ogólny opis, brak szczegółowych instrukcji lub ilustracji, niewygodna nawigacja po artykule, brak struktury, zbyt skomplikowany język, niepełne informacje) – gratulujemy, pora usiąść do komputera i zacząć pisać o tym samym, tylko w o wiele lepszym stylu, by zapewnić potencjalnym czytelnikom bardziej zrozumiałe teksty dużo lepszej jakości.

Jak to było w Admitad Academy

W pewnym momencie stało się dla nas jasne, że wydawcy mają wiele pytań dotyczących pracy w sieciach afiliacyjnych, jednak wszechwiedzący Internet nie oferował praktycznie żadnych treści na ten temat. Tak, istniało wiele stron dla media buyerów, ale początkujący wydawcy nie rozumieli, czym są „leady”, „oferty” oraz inne zagadnienia z tej dziedziny. Nawet osoby, które potrafiły już pozyskiwać ruch, nie zawsze wiedziały, jak go monetyzować za pomocą CPA. Wiele pytań pozostawało bez odpowiedzi: co to jest, jak działa, kto i dlaczego z tego korzysta, jakich narzędzi używać oraz w jaki sposób.

Wydawcy i reklamodawcy potrzebowali szczegółowych instrukcji na temat tego, jak zacząć budować swoje witryny, nawet przy minimalnej wiedzy o pracy online oraz pracy z ruchem CPA. Postanowiono więc stworzyć Admitad Academy, projekt edukacyjny, który tłumaczyłby w przystępny sposób, jak pracować w sieciach afiliacyjnych.

Po przeanalizowaniu zapytań sporządzono wstępny plan treści obejmujący ogólne tematy, które nie zostały wcześniej omówione lub nie były omówione wystarczająco dokładnie. Dlaczego reklamodawcy potrzebują sieci afiliacyjnych, rodzaje witryn wydawców, jak działa marketing afiliacyjny, jak monitorowane są działania oraz jak liczone są statystyki, czym jest CPA i jaką rolę odgrywa sieć partnerska – to pierwsze kwestie, którymi zajęliśmy się na blogu. Dalej tematy uległy zawężeniu: jak utworzyć kanał na Telegramie lub założyć bloga na WordPress, jak zarabiać za pośrednictwem mailingu, jak reklamodawcy powinni zaprojektować swoją ofertę, aby przyciągnąć wydawców i wiele innych. Obecnie czerpiemy inspiracje do nowych tekstów z pytań od naszych partnerów i klientów, które otrzymujemy w formie komentarzy na blogu oraz w mediach społecznościowych.

Co prawda, pojawiło się wiele komentarzy na temat tego, że nasze informacje są przesycone zbyt dużą iloscią szczegółów, które często bywają zbyt oczywiste. Ostateczne wyniki (natężenie ruchu, liczba nowych wydawców, komentarze i pytania) pokazały jednak, że było to dokładnie to, czego brakowało na rynku – użytkownicy z wyszukiwarek przejęli ponad połowę ruchu na naszej stronie.


W kolejnych artykułach z tego cyklu zdradzimy, jakie treści warto publikować, jak poprawnie je rozplanować i ostatecznie, monetyzować. Na razie zapamiętajmy podstawową zasadę:

NIE tworzymy treści dla wyszukiwarek. Tworzymy treści dla ludzi i jeśli przypadną im do gustu, wyszukiwarki same je odnajdą i umieszczą na szczycie wyników wyszukiwania.

Przeczytaj później lub udostępnij znajomym

0 комментариев

Написать комментарий